W Kawiarni - opowiadanie

Umówiliśmy się na kawę w sobotę po południu. Nie widzieliśmy się od pół roku. Do tej pory byliśmy przyjaciółmi, ale rozważaliśmy opcję seksu bez zobowiązań. O umówionej godzinie byliśmy w małej kawiarence w centrum miasta, która zresztą była niedaleko mojego mieszkania. W zasadzie miejsce, które ja wybrałam, było wybrane celowo. Od jakiegoś czasu miałam niesamowitą ochotę na namiętny seks i miałam nadzieję, że uda mi się zaciągnąć Adama (bo tak ma na imię) do siebie.
Po długiej i rzeczowej rozmowie wyszliśmy z lokalu z zamiarem rozejścia się do domów. Nie mogłam jednak zaprzepaścić szansy na upojną noc na przynajmniej na wieczór. Wyszłam z inicjatywą udania się do mnie na lampkę wina. Oczywiście Adam zgodził się bez wahania. Weszliśmy do mieszkania i pospiesznie udałam się do kuchni po kieliszki i butelkę najlepszego wina.

Wypiliśmy po pierwszej lampce wina, potem drugiej, trzeciej… atmosfera robiła się coraz luźniejsza. Zaczęliśmy rozmawiać o naszych niespełnionych fantazjach seksualnych i o tych, które przeżyliśmy.

Pomyślałam, że czas przejąć inicjatywę. Wyszłam z pokoju poprawiłam makijaż po czym wparowałam do pokoju z zamiarem wzbudzenia pożądania moją osobą.

Miałam szczęście, bo akurat stał obok niezbyt wysokiej komody. Podeszłam do niego szybkim krokiem, uniosłam jego rękę i włożyłam ją pod moją sukienkę. Położyłam ją na majtkach które były mokre od soków wyciekających z mojej cipki. Adam speszony niepewnie pomasował, moją muszelkę i poczułam jak jego spodnie delikatnie się napinają. Jego ruchy stały się pewniejsze. Poczułam jeszcze większą falę pożądania. Już nie mogłam się opanować. Wydobył się ze mnie jęk rozkoszy. Sięgnęłam ręką do jego penisa. na początku masowałam go przez spodnie, ale po krótkiej chwili rozpięłam rozporek, i wyciągnęłam jego nabrzmiały gotowy do użycia członek. Poruszałam nim w górę i w dół. Poczułam, jak opływa sokami. Adam zdjął moja mokre majtki i pomasował całą ręką moją cipkę. Delikatnie, ale namiętnie. Kciukiem zaczął bawić się moją łechtaczką i wsunął mi najpierw jeden potem dwa i trzy palce do ciasnej szparki. Znów zaczęłam jęczeć.

Zataczał kółka w mojej pochwie a ja wręcz krzyczałam z rozkoszy. Już nie mogłam wytrzymać i robiłam wszystko żeby we mnie wszedł. Ale on postanowił pomęczyć mnie trochę. Stojąc cały czas przy komodzie i zapierając się o nią, aby nie upaść rozłożyłam delikatnie nogi, a on klękając przede mną, wylizał mnie penetrując przy tym pochwę, to językiem, to palcami i spijając soki, które ze mnie wypływały prawie doprowadził mnie do orgazmu. Przerwał tuż przed zostawiając mnie nie nasyconą. Zdjął ze mnie sukienkę i stanik, po czym ja pomogłam mu rozebrać się. Jego penis aż się prosił o porządne rżnięcie. Zaczął lizać, ssać, ugniatać i podszczypywać moje piersi. Zrobiło mi się błogo. Chciałam orgazmu. Zaczęłam się masturbować, ale nie pozwolił mi na to. Chciał by cała zasługa spłynęła na niego. Bawił się tak mną przez dłuższą chwilę. Moja cipka nie mogła się doczekać głębokiej penetracji.

-Zerżnij mnie porządnie. Jak sukę. Teraz!
-Nie kochanie. Jeszcze nie teraz.

Położył się na kanapie, na której wcześniej siedzieliśmy. Podeszłam do niego, wzięłam jego wielkiego kutasa do ust. Ssałam go, lizałam, bawiłam się jego kuleczkami. Podgryzałam je, uciskałam, a on cicho pojękiwał z rozkoszy. Jego jaja aż buzowały. Były gorące. Nagle wstał z kanapy, podniósł mnie i zaprowadził do stołu na środku pokoju. Oparłam się o niego tyłem do Adama. Włożył rękę między moje gorące uda, dając znak żebym je rozsunęła. Nareszcie nadeszła długo oczekiwana chwila. Wyszukał ręką moją szparkę pocierając jeszcze trochę moją cipkę.

Fala pożądania znów napłynęła w jeszcze większej postaci. Poczułam jak jego penis delikatnie dotyka mojej szparki po czym nagle z niesamowitym impetem wepchnął go we mnie. Krzycząc z rozkoszy pocierałam swoją łechtaczkę, dodając dodatkowej rozkoszy. Wchodził i wychodził wyrazistymi, posuwistymi i rytmicznymi pchnięciami. Bardzo szybko skończyliśmy jednoczesnym orgazmem, ale to nie był koniec naszych igraszek. Po szybkiej minetce znów ustawił mnie w tej samej pozycji i zaczął rżnąć jak sukę, tak jak chciałam. Było mi niesamowicie dobrze. Wkrótce miałam kolejny potężny orgazm. Przeszliśmy na kanapę. Ja znalazłam się na dole. Uniósł moje nogi i zaczął napierać na pochwę. Położył rękę na moim brzuchu tuz nad łechtaczką lekko dociskając, żeby moje mięśnie były ciaśniejsze i żebym miała kolejny orgazm. Jak zaplanował tak też się stało. Doprowadził mnie do tak silnego orgazmu, że mięśnie mojej ciasnej pochwy wypchnęły jego penisa ze mnie. Wiłam się na kanapie i krzyczałam dość długo, a on onanizując się spuścił się ponownie tym razem na moje rozpalone nagie ciało, po czym sam zlizał ze mnie swoją spermę.