Uległa - opowiadanie

Stoję w ciemnym pokoju. Mam zawiązane oczy a moje ręce podniesione do góry przywiązane są do linki zawieszonej nad moja głowa. Jestem ubrana w sukienkę na ramiączkach i majteczki. Słyszę kroki.. Kroki staja się coraz cichsze, ale wiem, że są coraz bliżej. Po chwili czuję oddech na mojej szyi, obchodzisz mnie dookoła przyglądając się. Czuje jak delikatny dotyk gładzi wewnętrzną stronę mojej ręki. Trochę mnie to łaskocze, ale bardziej podnieca. Ręka zbliża się do mojego dekoltu i gdzie nagle zatrzymuje się. Pochylasz się i szepczesz do ucha "Rozchyl nogi”, co też czynię. W tym momencie czuję jak coś zimnego dotyka moich ud.

Wiem, że to nie jest Twoja dłoń. To coś powoli zbliża się do mojego najczulszego miejsca. Dotyka przez majtki moja szparkę w tak delikatny sposób, że ledwo to czuję. Po chwili Twoja dłoń wędruje w moje majtki i zaczyna pieścić moja cipkę. Czuję jak ją masujesz, jak pragniesz włożyć we mnie swoje palce, ale powstrzymujesz się - wiesz, że to mi się podoba, lecz nie chcesz kończyć zabawy tak szybko. Nagle zrywasz ze mnie sukienkę i teraz stoję przed Tobą tylko w majteczkach, moje soki sprawiły, że są one już mocno wilgotne. Widzisz to i bardzo Cię to podnieca. Znowu mnie obchodzisz by po chwili gwałtownie podejść i złapać w obie dłonie moje piersi. Mocno je ściskasz, a jednocześnie delikatnie podszczypujesz sutki. Pieścisz je długo aż w końcu Twój język zaczyna je smakować. Boże, co za cudowne uczucie...

Mocno jęknęłam z rozkoszy, co wzmogło Twe podniecenie i chęć by być we mnie. Twoja dłoń schodzi po moim brzuchu coraz niżej, aż w końcu znowu jest na mojej szparce. Zaczynasz ja ściskać i masować, czuję jak środkowy palec powoli rozchyla wejście do niej i zaczyna zagłębiać się we mnie powoli. Nagle gwałtownie wepchnąłeś we mnie 2 palce i zacząłeś masować moje wnętrze nie przerywając pieszczot piersi.

Jęknęłam z rozkoszy a Ty przyspieszałeś, co jakiś czas wykonując posuwiste ruchy ręką. Moje majteczki zaczęły Ci przeszkadzać, więc je gwałtownym ruchem rozerwałeś. Usłyszałam jak pod naporem Twoich palców pękał materiał. Stałam teraz przed Tobą bezbronna i zupełnie naga, a moje soki sprawiały, że cała szparka lśniła.

Uklęknąłeś przede mną w taki sposób by być między nogami i zacząłeś zlizywać soki.. Twój język drążył wokół wejścia do szparki raz szybko raz powoli… Och… Po chwili zanurzyłeś się nim we mnie.. Masując mnie.. Po kilku minutach do języka dołączyły palce, które teraz były dużo szybsze.. Moje podniecenie sięgało zenitu w myślach błagałam byś zrobił ze mną wszystko. Jednak Ty widząc jak mnie to podnieca przerwałeś.. Gwałtownie wstałeś, a ja poczułam, że lina, która podtrzymywała moje ręce poluzowałała się. Podszedłeś do mnie i wyszeptałeś „Pochyl się do przodu”.

W czasie, gdy się pochylałam Ty stanąłeś za mną przyglądając się moim pośladkom. Po chwili znów poczułam rękę między moimi udami, zacząłeś masować moją muszelkę rozchylać ją i delikatnie masować jej wejście. Trwało to może 2 minuty i nagle poczułam na pośladkach dotknięcie Twojego ciała. Rozchyliłeś ją i powoli zacząłeś się we mnie zanurzać. Tym razem już nie palcami. Poczułam jak zagłębiasz się we mnie powoli centymetr po centymetrze. ale Ty znowu przerwałeś… poczułam jak lina znowu się luzuje – poprosiłeś bym uklękła. Po chwili ukląkłeś za mną. Tym razem wszedłeś we mnie od razu. Usłyszałeś jak jęknęłam „Ochh”. Trzymając mnie za biodra zacząłeś się poruszać rytmicznie, powoli. Twoja dłoń wędrowała po moim ciele. Ściskałeś pierś.

Twoje ruchy zaczęły się zmieniać – raz były powolne a raz szybsze, zagłębiałeś się coraz mocniej. Czułeś jak moje gorące i mokre wnętrze otula Ciebie. Coraz mocniej ściskałeś pierś. Po chwili złapałeś mnie za biodra i zacząłeś we mnie wchodzić coraz mocniej i szybciej. Przybliżyłeś się i przez chwilę masowałeś moją szparkę nie przerywając wgłębiania we mnie. Nagle poczułam drugą dłoń na mojej szparce, masowałeś ją.

Teraz jednocześnie byłeś we mnie głęboko, poruszając się delikatnie, pieściłeś moją pierś i moją szparkę.. najpierw powoli, a później coraz mocniej. Oboje byliśmy bardzo podnieceni, jęczałam z rozkoszy, a moje soki spływały po Twoim penisie. Szepnęłam „Już nie mam siły. Zerżnij mnie....” Przerwałeś pieszczenie mojego ciała, złapałeś mocno za biodra i zacząłeś poruszać się ostrzej. W tym momencie poczułam jak twardy pręt wbija się we mnie, tak, że aż głowa odskakuje mi do tyłu. Zdołałam tylko jęknąć z rozkosznego bólu wtedy zacząłeś mnie mocno ujeżdżać. Byłam uwięziona, a Ty ostro wpychałeś się we mnie.

Penetrowałeś coraz głębiej i mocniej moja norkę, ociekająca sokami. Ocierałeś się o moją łechtaczkę. Posuwałeś topiącą się muszelkę coraz głębiej. Zacisnęłam mocno wargi żeby nie krzyczeć z rozkoszy, byłam na krawędzi wytrzymania, gdy ruchy z posuwistych zamieniły się w okrężne. Twój penis penetruje mnie coraz mocniej, szybciej głębiej. Kręcisz biodrami byś mógł dotknąć każdego skrawka mojej szparki.

Coraz mocniej i mocniej… szybciej… Cała zaczęłam pulsować. Przyśpieszyłeś i nagle - straciłam poczucie czasu, miejsca - straciłam świadomość.
Z moich ust wydobył się głośny jęk rozkoszy. Po chwili także straciłeś poczucie rzeczywistości.

To było boskie!