Płatny Seks - opowiadanie

W wieku 33 lat nadal nie wiedziałem jak to jest korzystać z usług wyrafinowanych prostytutek i coraz bardziej mnie do takich doznań ciągnęło. W końcu zdecydowałem, że czas najwyższy spróbować i stać się doświadczonym mężczyzną. Wiedziałem, że na pewno nie pójdę do agencji towarzyskiej. Zależało mi na prywatności. Tak więc zostały prywatne ogłoszenia towarzyskie. Bałem się jednak, że prezentowane w nich zdjęcia nie są prawdziwe i okaże się, że trafię na jakąś maszkaradę. Na szczęście dzięki wyszukiwarce Google udało mi się znaleźć portal z ogłoszeniami z gwarantowanymi zdjęciami dziewczyn do towarzystwa. Dodatkowo wiele ofert miało komentarze wystawiane przez klientów. Zacząłem przeglądać serwis i w pewnym momencie zobaczyłem Ją. Miała na imię Iga i przyjmowała Katowicach w centrum. Domyślałem się, że nie było to jej prawdziwe imię, ale pasowało do niej jak ulał. To co mnie w niej od razu urzekło, to delikatność jej figury.
I nie było się czemu dziwić. Była piękna. Spojrzałem na cenę i ku mojemu zaskoczeniu okazała się ona całkiem przystępna - 250 złotych za godzinę.

Z bijącym coraz szybciej sercem zacząłem przeglądać jej zdjęcia. Była naprawdę śliczną kobietą. Wzrost 161 cm, waga 45 kilogramów i krochę młodsza ode mnie! Największe wrażenie zrobiło na mnie zdjęcie, na którym znajdowała się w pozycji na czworaka z wypiętą pupcią. Wyobraziłem sobie, że uprawiam z nią seks na pieska. Tak mnie to podnieciło, że eksplodowałem w spodniach. Wiedziałem, że muszę ją mieć! Gdy tylko zmieniłem bieliznę, podszedłem do leżącego na półce portfela i przygotowałem pieniądze.
Wróciłem do komputera i przeczytałem numer telefonu Igi. Szybko wstukałem go do telefonu komórkowego i nacisnąłem zielony przycisk. Po chwili połączyłem się z jej telefonem. Nikt nie odbierał. Pomyślałem, że pewnie jest zajęta. Już chciałem się rozłączyć, gdy w słuchawce usłyszałem głos.

-Halo.

Był to najpiękniejszy głos jaki w życiu słyszałem. Z wrażenia aż mnie zatkało. Nie byłem w stanie wydusić z siebie ani słowa.

- Halo. Jest tam kto? - w słuchawce odezwał się ponownie głos Igi.

Zebrałem się w sobie i odezwałem.

- Tak, tak. Witaj. My się jeszcze nie znanym - wybąkałem. - Znalazłem twoje ogłoszenie na jednym z portali z ogłoszeniami towarzyskimi. Czy jest aktualne?
- Oczywiście. Zapraszam do mnie codziennie.
- I czy stawka za godzinę wynosi 250 zł? - wolałem się upewnić, aby potem nie mieć niemiłych niespodzianek.


- Jak najbardziej.
- A co jest wliczone w tę cenę? - sam byłem zaskoczony swoją dociekliwością.
- Wszystko. Seks francuski,klasyczny, masaż erotyczny.

Czułem jak mój penis wchodzi w stan erekcji.
- To na kiedy możemy się umówić? - zadałem w końcu najważniejsze pytanie.

- Chociażby jutro. Pasuje ci? - spytała
- Jasne.
- Może być godzina 14, czy to dla ciebie za wcześnie?
- Jest ok.
- To w takim razie zapisz sobie mój adres.

Gdy podała mi adres, zapytała.

- Powiedz jeszcze jak masz na imię.
- Mam na imię ... Mateusz - skłamałem bez ogródek.
- To do zobaczeni jutro Mateuszu

W nocy nie zmrużyłem oka cały czas myśląc o niej i o tych wszystkich pozycjach, w których będę się z nią kochał. I w końcu nastał ten pamiętny dzień. Przed wyjściem z domu wziąłem kąpiel i dokładnie się umyłem. W końcu higiena w takich sytuacjach to podstawa. Poza tym, chciałem zrobić na niej dobre wrażenie i pokazać się jako facet dbający o siebie.

Pod jej blok zajechałem prawie 15 minut przed czasem, gdyż nie chciałem się spóźnić. Gdy zegarek pokazał za 3 minuty 14.00 ruszyłem do klatki schodowej. Szybko dotarłem do windy. Otworzyłem jej drzwi i wsiadłem do środka. W tym momencie usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi wyjściowe z budynku. Woląc nie jechać z inną osoba w windzie, szybko nacisnąłem przycisk zamykania drzwi. Drzwi zaczęły się zamykać i po chwili jechałem już w górę na 6 piętro. Przyznam szczerze, że moje zdenerwowanie sięgało zenitu. Zacząłem się zastanawiać, czy nie zrezygnować. Gdy jednak przywołałem przed oczy widok pięknych kształtów Igi, wątpliwości ustąpiły.

Po chwili widna zatrzymała się na 4 piętrze. Wysiadłem z niej rozglądając się dookoła. Wolałem aby nikt z sąsiadów nie widział jak do niej wchodzę. Podszedłem szybko do drzwi i zadzwoniłem. Po chwili drzwi uchyliły się i zobaczyłem Ją. Wyglądała jeszcze śliczniej niż na zdjęciach. Nie mogła się z nią równać żadna aktorka filmów porno! Miała na sobie niebieską sukienkę, która podkreślała jej idealne kształty.

- Mateusz? - spytała Iga.
- Tak - odparłem szybko.
- Zapraszam do środka - powiedziawszy to dziewczyna odsunęła się na bok, a ja wszedłem do jej mieszkania. Zaprowadziła mnie do pokoju i zaproponowała coś do picia. Byłem tak przejęty, że zgodziłem się bez zastanowienia. Po chwili siedząc na kanapie piliśmy Nałęczowiankę. Zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym. Było widać, że ona chce rozluźnić napiętą atmosferę, co zresztą jej się udało. Gdy skończyliśmy pić, mój stres prawie całkiem się ulotnił.
- To może zaczniemy? - spytała prowokująco spoglądając wymownie na moje krocze.
- Ok. Nie ma sprawy.
Położyła rękę na moim kroczu. Delikatnie zaczęła wodzić palcami po mojej męskości. Po chwili rozpięła mi rozporek i wyjęła penisa na wierzch. Moje 16 centymetrów ukazało w całej okazałości. Iga wstała z kanapy i uklękła przede mną. Zanim jednak wzięła mojego penisa do buzi, odezwałem się.
- A czy mogłabyś się już teraz rozebrać do naga? Chciałbym cię móc całą oglądać.
- Jasne - odparła. Wstała z klęczek i szybko zrzuciła z siebie sukienkę. Jak się okazało, pod nią nie miała nic, poza pięknym ciałem. Na widok jej biustu oraz łona mój penis zrobił się jeszcze twardszy. Zanim Iga zdążyła znowu kucnąć, zaproponowałem.

- A mogłabyś stanąć nade mną tak, abym miał przed twarzą twoją pupę?
Tylko kiwnęła głową i szybko wskoczyła na kanapę. Gdy jej pupa znalazła się tuż przed moją głową, z zachwytu aż jęknąłem. Widok jej cudnych, okrągłych pośladków oraz dwóch dziurek był najcudowniejszym widokiem w moim dotychczasowym życiu. Czując jak moje podniecenie sięga zenitu wyszeptałem.
- Ostrożnie.
- Mhm - wyjąkała moja Kochanka zajęta już swoją pracą. Jej język zmysłowo przesuwał się po moim członku od góry do dołu. Dokładnie wylizała go ze wszystkich stron. Następnie delikatnie pocałowała mnie w czubek penisa, po czym wzięła go do buzi. Nie sądziłem, że miłość francuska może być taka cudowna! Delikatnie przesuwała ustami po moim członku biorąc go raz bardziej raz mniej. Wkrótce zacząłem czuć, że dochodzę. Ostrzegłem o tym dziewczynę i nastąpił wytrysk. Gdy strumień po chwili zanikł, ona zacisnęła mocno palce dłoni na krańcu penisa przy samych jądrach i zaczęła wyciskać resztę spermy pozostającej w członku. Gdy skończyła, odwróciła głowę w moją stronę i spytała.

- I jak ci się podobało?

- Rewelacja - wydusiłem z zachwytem.

- To proponuję, abyś go teraz poszedł umyć do łazienki, a jak wrócisz będziemy kontynuować - zaproponowała Iga.

Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać. Prawie sprintem rzuciłem się do łazienki, szybko go umyłem i wytarłem w ręcznik z napisem "Dla gości". Gdy wróciłem do pokoju, Iga leżała na kanapie. Wyglądała cudownie. Mój penis, który po pierwszym wytrysku stracił erekcję, znowu zaczął stawać się twardy.

- Widzę, że już dochodzisz do siebie. To na co masz teraz ochotę?

- Chciałbym cię wziąć od tyłu na stojąco - wypaliłem bez zastanowienia.

- Zapraszam mój ogierze.

Nie trzeba było mnie do tego namawiać. Podszedłem do niej delektując się jej cudnymi kształtami. Ręką nakierowałem penisa na jej łono i wszedłem w nią. Nic nie może opisać tego momentu, gdy po raz pierwszy poczułem jak ze wszystkich stron mojego penisa dotyka jej ciało. Przez dłuższą chwilę delektowałem się tym momentem nie poruszając się. Czułem się panem i władcą świata.W końcu chwyciłem rękami jej pupę i zacząłem posuwać się do przodu i tyłu. To było coś tak cudownego, że nie da się tego opisać żadnymi słowami. Dopiero w tym momencie zrozumiałem, dlaczego faceci tak uwielbiają pozycję od tyłu. Iga zaczęła lekko dyszeć i jęczeć, co jeszcze bardziej mnie podnieciło. Co chwilę zerkałem na nasze odbicia w lustrze. Na twarzy Igi było widać wielkie podniecenie. Nie wiem czy udawała czy nie, ale nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. W pewnym momencie wyszeptała.

- Szybciej.

Zacząłem ją posuwać coraz szybciej. Moje ruchy stawały się coraz gwałtowniejsze i głębsze. Całe moje ciało przeszywała niesamowita ekstaza. Iga jęczała coraz głośniej. Ja z wysiłku zacząłem dyszeć, ale nie zwalniałem. Czułem nieodpartą potrzebę wytryśnięcia w niej. Moment ten nadszedł w końcu nieubłaganie. Gdy po raz drugi osiągnąłem tego dnia orgazm, moim ciało przeszył ogromny dreszcz rozkoszy. Jeszcze przez chwilę posuwałem się w niej wolnymi ruchami, po czym zatrzymałem się, pochyliłem maksymalnie do przodu i przytuliłem się do jej pleców. Staliśmy tak przytuleni przed dłuższą chwilę, a ja czułem jak z wysiłku i przejęcia wali mi serce. W końcu powoli wyszedłem z niej, trzymając palcami ręki prezerwatywę, aby się nie zsunęła. Ona wyprostowała się i odwróciła się w moją stronę.

- Prezerwatywę możesz wyrzucić do kosza na śmierci w łazience - poinstruowała mnie.

Widząc, że to już koniec, niemrawo ruszyłem do łazienki. Wzięcie prysznicu zajęło mi 3 minuty. Szybko się wytarłem i wróciłem do pokoju. Iga widząc jak wchodzę rzekła.

- Zanim się ubierzesz i wyjdziesz chciałam ci powiedzieć, że byłeś naprawdę super. Mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie. Powiedziawszy to podeszła do mnie i delikatnie pocałowała mnie w usta. Z wrażenia omal nie padłem na ziemię.

- Teraz ja idę pod prysznic - rzekła. - Jak będziesz wychodził, to po prostu zamknij drzwi. Ok?

- Ok - przytaknąłem po raz ostatni napawając swój wzrok widokiem jej nagiego ciała. Po chwili zniknęła w łazience, a mi nie pozostało nic innego jak ubrać się i wrócić do szarej rzeczywistości. Obiecałem sobie jednak, że jeszcze nie raz odwiedzę moją Kochankę.