Niegrzeczna - opowiadanie

Na co dzień jesteś grzeczna dziewczynką. Do pracy ubierasz białą koszulę, ołówkową spódnicę, rajstopy , czarne szpilki i żakiet. Elegancko i z klasą, ale gdy Cię widzę cholernie mnie to podnieca. Spotykamy się po Twojej pracy. Powiedziałem Ci o naszym wspólnym wieczorze dzień wcześniej więc zapewne jesteś przygotowana… Ta Twoja czarna koronkowa bielizna… O wiele zbyt seksowna jak na oficjalny uniform w jakim spacerujesz po biurze. I to mnie podnieca. Patrząc na Ciebie prześwietlam Cię wzrokiem i widzę te bieliznę. Mam wtedy dziwne uczucie – z jednej strony chciałbym zerwać z Ciebie ten strój aby ujrzeć bieliznę, a z drugiej zostawiłbym tak i tylko uniósłbym do góry spódnicę. Lub rozpiąłbym tylny zamek. Przychodzisz po pracy do mieszkania. Masz zmęczone nogi, biorę Cię i kładę na kanapie, ściągam szpilki. Stopy muszą odpocząć. Zrobię wszystko żeby Twoje stópki wypoczęły… Bo chcę założyć Ci te szpilki ponownie… w łóżku. A może już tu, na kanapie. Patrzymy na siebie… Niby wieczór taki jak zawsze ale dzisiaj wyglądasz wyjątkowo. Wiem że rano poświęciłaś więcej czasu dla siebie. Jesteś głodna? Nie? Dobrze. Pochylam się nad Tobą, i czuję Twój zapach. Tak naprawdę , z trudem potrafię się opanować. Połóż się Kochanie, jesteś zmęczona po pracy . Zamknij oczy. Widzę na Twojej twarzy lekki uśmiech.. Kładę się przy Tobie , jest tak leniwie. Biorę Twoje ręce i daje za głowę na oparcie kanapy. Zaczynam całować Ci szyję. Wzdychasz. Twój oddech się pogłębia. Rozpinam koszulę i patrzę na koronki. Boże…

Zaczynam obsypywać Cię pocałunkami, każdy jest dopracowany i miękki. Chcesz mnie objąć ale nie pozwalam na to. Jesteś posłuszna. Całuje coraz niżej. Wiem że myślałaś o mnie cały dzień. Rozpinam spódnice. Koronka jest nawet ładniejsza niż fantazjowałem. To chyba nowa bielizna. Moja Królowo. Przestaję się kontrolować, zdzieram z Ciebie spódnice. Czekałem cały dzień. Wiem że Ty też. Całuję Twój brzuch. Wyginasz ciało w łuk i wzdychasz głośno. Znowu to samo: z jednej strony chcę zdjąć te śliczne majtki a z drugiej nie. A gdyby je tak tylko lekko odchylić na bok ? Całuję uda od wewnętrznej strony. Wyginasz ponownie ciało w łuk, tym razem mocniej, Twój oddech staje się urywany. Muskam podbrzusze, wzgórek i wargi. Ale tutaj przyjemnie gładko. Wreszcie docieram do muszelki. O jaka jesteś mokra. Chyba już od dawna… Zaczynasz jęczeć. Twoje ręce zza głowy powędrowały na moje włosy. Naciskasz lekko na moją głowę, abym przeniósł tę siłę na język. Zaczynasz nadawać rytm. Jest tu tak przyjemnie i ciepło. Twoja muszelka lśni. Liżę wargi dokładnie i drażnię łechtaczkę. Robię ruchy okrężne i co jakiś czas dotykam Twój skarb czubkiem języka… Pojękujesz, zaraz dojdziesz. Każesz mi nie przestawać. Liżę w jednym ,idealnym tempie, oddychasz rytmicznie, jęczysz.

Słyszę Twój krzyk.. to już blisko… o tak.. tak… tak… jesteś cała moja… Oddychaj. Wydostaję się z uścisku ud i patrzę na Ciebie. Widzę rumieńce na Twojej twarzy. Kładę się przy Tobie. Widzę w Twoich oczach błysk. Gładzisz mnie po brzuchu i rozpinasz rozporek, pozbywam się szybko spodni. Rozwieram delikatnie Twoje złączone po orgazmie nogi i przybliżam Go do muszelki. Ocieram się. Zaczynasz ponownie jęczeć. Wchodzę powoli. Och! Jest tak ciepło i mokro… Tłumisz głośne westchnienie. Wchodzę lekko ale zdecydowanie. Już prawie cały . Zaczynam się poruszać a ze mną Twoja biodra. O tak. Wchodzę wolno kilka razy, a nagle szybko gwałtownie. obejmujesz mnie za szyję, ja chwytam Cię za kark. Wchodzę w Ciebie rytmicznie. Łapię za szyję. Nasze biodra to jedno. Jesteś taka cudowna. Moja Pani Bizneswoman. Wychodzę, każę Ci się odwrócić na brzuch. Robisz to posłusznie i wypinasz się do mnie swoimi zgrabnymi pośladkami. Nie namawiałem Cię do wypinania. Zrobiłaś to z własnej woli. Chcesz mnie. Chcesz zostać solidnie zerżnięta. Przeze mnie. I wiesz co? To mnie najbardziej podnieca. To że jesteś moją Małą Napaloną Suczką… Wchodzę intensywnie mocno i posuwam. Jęczysz głośno, krzyczysz. Twoje piersi skaczą, chwytam je w dłonie. Są takie słodkie. Oboje czujemy że jesteśmy blisko. Twe nogi zaczynają drżeć. Przenoszę swoje dłonie na Twoje biodra. Teraz rządzę Tobą całą. Nabijam Ciebie na Niego. Nabijam. Nabijam. Krzyczysz. Nie przestaję, jeszcze, tak, tak!!! Wbijam się z całej siły, uginasz się ,masz skurcze, wijesz się, drżysz, kilka gwałtownych ruchów...

Padasz na łóżko, a ja z Tobą, zapominamy o rzeczywistości. Nasze ciała są jednym. Moja Bogini Seksu.