Hotelowy Romans - opowiadanie

- Dziękuję państwu za uwagę. Widzimy się jutro po południu.

Przyjęłam te słowa z prawdziwą ulgą. Że też podkusiło mnie zgłosić się na to szkolenie. Choć z drugiej strony lepiej siedzieć tutaj niż w pracy. Poza tym warunki niczego sobie
Rozejrzałam się po sali. Co za znudzone twarze bez śladu emocji czy jakiejkolwiek ikry. Trudno. Pójdę do hotelowego baru, a potem spędzę samotny wieczór przeglądając wykresy zależności poziomu wzrostu sprzedaży od wielkości cycków na billboardzie.
Powoli zwlokłam się z niewygodnego krzesła sali wykładowej i ruszyłam do wyjścia.
Pomimo wielu godzin konferencji mój wygląd był wręcz wspaniały, co mocno poprawiło mi humor. Śnieżnobiała bluzeczka na guziczki, do tego obcisła spódniczka do połowy uda. Pończochy i wysokie szpilki. Włosy związane w elegancki, teraz już nieco luźniejszy kok oraz mocny makijaż. Czerwona szminka, smokey eyes. Kwintesencja elegancji. Prosto i seksownie. Od razu poczułam się lepiej. Winda otworzyła się. Pewnym krokiem weszłam do hotelowego pubu i z podniesionym czołem ruszyłam do baru.

- Blue moon – zaordynowałam barmanowi.
- Oczywiście, proszę pięknej pani

Zobaczyłam pożądanie w jego oczach. Powoli wracałam do siebie. Czułam się tak jakby cały świat stał przede mną otworem. Rozejrzałam się po sali. Było prawie pusto. Bardzo mnie to rozczarowałam, liczyłam na trochę wrażeń dzisiejszego wieczoru.

A kto to? Dojrzałam go przy stoliku w najciemniejszym koncie sali. Widziałam go tylko raz, ale od razu rozpoznałam. Pracuje z moim mężem. Spotkaliśmy się na jednej z tych nudnych biznesowych kolacji, na które trzeba przychodzić z żonami z cyklu "panowie rozmawiają o interesach, a żony dobrze wyglądają i się nudzą".

Na imię miał chyba Adam. Zresztą to nie jest najważniejsze. Ważniejsze było to jak jest zbudowany. Podczas gdy mój mąż omawiał z nim swoje sprawy, ja z rozkoszą wyobrażałam sobie jak ten pan może wyglądać bez koszuli. Moje fantazje poszły o krok dalej. Rozmarzyłam się, myśląc o tym jak całuję jego klatę, pieszczę ramiona ustami. On, zaś odwdzięcza się błądząc swoimi wielkimi rękoma po moim ciele, a jego wargi docierają po autostradzie moich nóg do...


No, może już wystarczy wspomnień. Może nie było to zbyt fair wyobrażać sobie takie rzeczy, gdy mąż siedzi krzesło obok, ale z drugiej strony powinien być zadowolony. Tamtego wieczoru spędził chyba najgorętszą noc w życiu.

Podeszłam do niego, najbardziej seksownym krokiem, na jaki było mnie stać.


- Przepraszam, mogę się przysiąść? - zapytałam

I nie czekając na odpowiedź usiadłam obok. Kokieteryjnie zarzuciłam nogę na nogę.

- Przepraszam panią, czy my się znamy?
- Och, może pan nie pamiętać. Jestem żoną pana kolegi z pracy, Marka.

Poznaliśmy się niedawno na biznesowej kolacji.
- Już panią pamiętam, przepraszam, ale czy może mi pani przypomnieć swoje imię.

- Gosia – powiedziałam wyciągając dłoń
- Adam – mój towarzysz uścisnął delikatnie moją rękę, miał dłoń naprawdę przyjemną w dotyku
- Cóż za niespodziewane spotkanie. Co pan robi tu, na drugim końcu Polski.
- Jestem przejazdem. Pojutrze ruszam dalej. A pani?
- Ja jestem na szkoleniu, potwornie nudnym zresztą – powiedziałam teatralnie wzdychając.
- Więc może wypijemy za to spotkanie.

Adam poszedł do baru po drinki, a ja zaczęłam nakręcać się coraz bardziej. Nic się nie zmienił wciąż pod jego koszulą odznaczało się idealne, męskie ciało. Może warto skorzystać z okazji?

- To dla pani – powiedział stawiając Blue moon przede mną.
- Widzę, że wiesz co lubię.

W tym momencie zauważyłam, że on cały czas dyskretnie wpatruje się w moje nogi. Postanowiłam troszkę podkręcić atmosferę. Niby mimowolnym ruchem zaczęłam masować się po udzie, lekko podwijając spódniczkę, tak by widział koronki pończoch.
Zauważyłam, że nie może oderwać wzroku od moich ud. Szczerze mnie to cieszyło.

- Podobają ci się? - spytałam
- Ale co – odpowiedział zmieszany?
- Nie udawaj – odpowiedziałam wesoło. Chwyciłam jego rękę i położyłam sobie na udzie. Momentalnie zaczął je ściskać, masować.
- I jak? - zapytałam
- Są doskonałe – odpowiedział wyjątkowo erotycznym głosem.

Jego ręka przesuwała się coraz wyżej. Ściskał i pieścił moje udo swoją mocną dłonią. Czułam dreszcz podniecenia

- A może kolejnego drinka wypijemy u mnie w pokoju – zaproponowałam
- Bardzo dobry pomysł – odpowiedział zdejmując rękę z mojej nogi i przyjmując pozę dżentelmena. Wstaliśmy wsunęłam mu dłoń pod ramię i poszliśmy w stronę windy. Szpilki stukały o posadzkę, a moje biodra kołysały się na boki.

Weszliśmy do windy. Oparłam się plecami o ścianę i seksownie zawinęłam nóżkę. Mój paluszek zaczął powoli wędrować od krawędzi mini, aż po dekolt. Liczyłam, że rzuci się na mnie już w windzie, ale on tylko stał i wpatrywał się we mnie z dziką rządzą w oczach.
Prowokacyjnie zaczęłam ssać palec, ale w tym momencie winda otworzyła się. Szkoda.
Ruszyliśmy do mojego pokoju. Przed drzwiami niby przypadkiem upuściłam klucz. Podniosłam go na prostych nogach, wypinając pupcię.

- Oh, taka jestem niezdarna – zachichotałam.
Pozostałam pochylona odrobinę dłużej niż to konieczne. Wtedy on stanął za mną i delikatnie otarł o mój tyłeczek. Poczułam jego napięte przyrodzenie. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Adam za mną. Zamknęłam drzwi na klucz.

- I jak ci się podoba? - zapytałam

Nie odpowiedział. Przycisnął mnie do drzwi całym swoim ciałem i bezceremonialne wpił się w moje usta. Gdy poczułam jego język w środku ugięły się pode mną kolana. Całował mnie mocno i dziko. Objęłam go za szyje, a nasze języki tańczyły, pieściliśmy się wargami. Jego ręce błądziły po moim ciele. Chwycił mnie za tyłek i uniósł do góry, a ja objęłam go nogami. Wciąż mnie całując oderwał od ściany i rzucił na łóżko. Leżałam taka chętna i bezbronna, a Adam stał przed łóżkiem i rozpinał koszulę. Po chwili zrzucił ja z siebie. Jego ciało było doskonalsze niż z moich fantazjach, od razu poczułam dziką chęć, by go dotykać.

Wszedł na mnie i znów zaczął mnie mocno całować. Miał tak boskie usta, że mógłby to robić bez końca. Wplotłam dłoń w jego gęste włosy i smakowałam jego gorących ust. Drugą ręką zaś pieściłam jego umięśnione ręce. Po długim pocałunku zaczął pieścić wargami moją szyję. Całował ją, ssał, przygryzał. A ja tylko wzdychałam z przyjemności. Przerwał i popatrzył na mnie z góry. Szybkim ruchem rozerwał moją koszulkę. Słyszałam jak guziki rozprysły się po całym pokoju. To samo zrobił ze stanikiem. Wyrzucił jego strzępy poza obręb łóżka i rzucił się na moje piersi jak głodny wilk zaczął ssać sutki na przemian. Lizać piersi. Drażnić je dłońmi. Widziałam jak jego język z namiętnością muska moje naprężone sutki. Jego usta były wspaniałe. Gdzie mnie nie pocałował tam natychmiast odczuwałam olbrzymią rozkosz. Teraz pieścił mój brzuch, zanurzał język w moim pępku, a potem ustami schodził coraz niżej. Zatrzymał się dopiero na linii spódniczki. Znów się podniósł, popatrzył na mnie i chwycił moje nogi unosząc je do góry. Zaczął całować łydkę lewej nogi, czułam wilgoć jego ust poprzez cieniutki materiał pończoch. Sunął nimi coraz wyżej, na udo, i wyżej. Teraz czułam już jego gorące usta na swoim nagim ciele. Poczułam jego usta przez materiał stringów. Chwycił je zębami i zaczął ciągnąć do góry. Powoli zsuwał mi majtki. Zdjął je z moich nóg i wyrzucił gdzieś daleko. Od razu zanurkował pod moją spódnicę i zaczął pieścić wnętrza moich ud. Czułam jego ciepły oddech, pragnęłam, by przesunął swoje pieszczoty odrobinę na północ. On wciąż jednak pieścił jedynie moje nogi.

- Dotknij jej - wyjęczałam podniecona.

W tym momencie poczułam ciepły język w tym miejscu, cicho westchnęłam, a Adam zaczął mnie tam namiętnie lizać. Patrzył mi się w oczy wyraźnie zadowolony z mojej reakcji. Po chwili pieszczot językiem chwycił mój guziczek w usta i zaczął go namiętnie ssać. Uderzyła mnie fala gorąca, przygryzłam wargi, aż do krwi, a oczy zaszły mi mgłą. Nie przerywał jednak pieszczot. Mocno pieścił ją ustami, muskał językiem. Przeszedł mnie dreszcz, mimowolnie wygięłam się jak kotka. Mój kochanek jednak pieścił mnie coraz bardziej intensywnie. Nakręcała go moja reakcja i coraz głośniejsze jęki. Nagle przerwał, podniósł się i patrzył na mnie. Zdezorientowana nie wiedziałam co się stało. On chwilę mnie się przyglądał wyraźnie zadowolony, po czym mocno chwycił mnie za biodra uniósł do góry i momentalnie we mnie wszedł. Głośno krzyknęłam. Trochę z bólu, trochę z zaskoczenia, ale najbardziej chyba z przyjemności. Trzymał mnie mocno i wchodził we mnie raz po raz. Czułam jak jego pulsujący penis wchodzi w moje rozgrzane ciało.

- Mogłabym być twoja do końca świata – wyszeptałam mu do ucha.
- I będziesz – odpowiedział.

Po czym przekręcił się na plecy, teraz ja byłam na górze. Mocno pocałowałam go w usta, a on chwycił mnie za tyłek. Uwielbiam jego pocałunki. Smakują czysta rozkoszą. Podniosłam się i zaczęłam go ujeżdżać, kręcąc biodrami ósemki. Mocno się na niego nabijałam. Jego ręce dotykały moich ud i brzucha. Chwyciłam go za dłoń i przesunęłam ja na moja pierś, od razu mocno ją zacisnął. Nabijałam się na niego mocno, podniecał mnie wyraz jego twarzy przepełnionej rozkoszą. Z każdym pchnięciem wydawałam z siebie jęk rozkoszy. Było doskonale. Sama zaczęłam pieścić moje ciało. Brzuch, uda, piersi. Szybkim ruchem rozwiązałam włosy, które opadły falą na moje plecy. Chłonęliśmy nawzajem swój dotyk dając sobie nawzajem niewyobrażalną rozkosz. Chwyciłam go za ramiona i uniosłam do góry. Wtulił twarz w moje piersi i zaczął je ssać, lizać. Znów poczułam falę gorąca. Mocno po nim skakałam, a on pieścił ustami moje piersi. Mimowolnie wydałam z siebie głośny jęk i odchyliłam się do tyłu, jednak Adam mocno mnie trzymał. Wchodził we mnie raz po raz ssąc moje sutki, kiedy ja szalałam z rozkoszy. Nie wiem ja długo to trwało, ale taki seks mogłabym mieć kilka razy dziennie. Nagle przerwał pieszczoty moich piersi, pocałował mnie mocno w usta. Wtedy to poczułam. Wystrzelił wprost we mnie. Czułam ciepła spermę płynącą mi po udzie. Adam opadł na łóżko, a ja obok niego. Długą chwilę nic nie mówiliśmy. Wtuliłam się w jego rozgrzane wysiłkiem ciało.

- Dziękuję - Wyszeptałam i delikatnie pocałowałam go w usta. Tym razem subtelnie pieściliśmy swoje wargi. Chwytał je w swoje zęby, ssał mój języczek. Był to najbardziej zmysłowy i delikatny pocałunek w moim życiu. Długo się całowaliśmy.
pozwolił mi wylizać go do czysta. Mocno mnie przytulił – Jesteś boska, powiedział. Delikatnie pocałował mnie w usta. Wyczerpani zasnęliśmy.